Szukaj
  • Anna Romberg

Dlaczego kupowanie przez internet się nie opłaca?


Że co? Przecież w internecie jest o wiele taniej! Czy aby na pewno?


Oczywiście, ceny w internecie są niższe, gdyż sklep internetowy płaci za swoje oprogramowanie o wiele mniej niż wynosi czynsz i wszystkie rachunki sklepu stacjonarnego. Do tego są mniejsze koszty pracowników (potrzeba ich zazwyczaj mniej). Tak więc zazwyczaj te ceny są niższe. Ale czego nie bierzemy pod uwagę robiąc zakupy przez internet?


1. Czas. Przeszukując różne strony, porównując oferty, przechodząc ze strony na stronę, oglądając powiązane produkty, szukając najtańszej opcji... tracimy mnóstwo czasu. A to czas jest przecież najcenniejszy. Zazwyczaj w tym czasie moglibyśmy zarobić więcej niż zaoszczędzimy!


2. Dostawa. Okej, zazwyczaj jest darmowa. Ale bardzo często jest darmowa od pewnej kwoty. Większość woli dokupić coś za kilkanaście złotych (czego zazwyczaj nie potrzebuje), aby załapać się na darmową dostawę, niż zapłacić kilka złotych za dostawę. Duża część osób, aby nie płacić dwa razy za dostawę, kupuje od razu więcej (co później się przeterminuje lub zmieniają się nasze potrzeby i nie będziemy już tego potrzebować), przegląda pozostałe produkty w sklepie, i ulega pięknym zdjęciom i opisom. Kupujemy przez to więcej, a więc i wydajemy więcej. Zwłaszcza, kiedy jest jakaś promocja. "Weszliśmy" do sklepu po jedną rzecz, ale jest promocja: Kup 3, a najtańszą dostaniesz za 1 zł.

3. Czekanie. Zamówienie przez internet zazwyczaj "idzie" kilka dni. Czekamy, sprawdzamy powiadomienia, czekamy na kuriera, albo później musimy iść na pocztę lub do punktu odbioru. Znów tracimy cenny czas.


4. Zwroty. I znów tracimy czas. Jeśli czekamy na coś kilka tygodni, to czy tak na prawdę tego potrzebujemy?


5. Brak osobistego kontaktu ze sprzedawcą. Dla niektórych to oczywiście plus, ale zwłaszcza, kiedy kupujecie coś specjalistycznego, sprzedawca na pewno Wam doradzi, wytłumaczy jak to działa etc. Fajnie być też stałym klientem, kiedy sprzedawca wie, czego potrzebujesz, co Ciebie interesuje, opowie o nowościach, da coś w prezencie. Kilka lat temu mieliśmy taką restaurację w pobliżu, jak tylko przychodziliśmy, nie zdążyliśmy ściągnąć kurtek, a już dostawaliśmy nasze ulubione napoje (znaczy piwo).


6. Kupując w sieciówkach czy korporacjach, takich jak Amazon, wspierasz wielkie, zagraniczne korporacje. Zamiast wyprowadzać pieniądze za granicę, lepiej dać zarobić sąsiadowi. Kiedy on ma więcej, to wtedy też wydaje te pieniądze lokalnie, więc w ten czy inny sposób one do Ciebie wrócą. Gdybyśmy kupowali więcej stacjonarnie, w małych, lokalnych sklepach, wówczas tam też byłyby niższe ceny.

7. Inwigilacja. Przez wszystkie aplikacje "szpiegujące", takie jak chociażby pixel Facebooka, ale też Google Analitycs czy zwykłe, niewinne ciasteczka. Przez to, jakie oglądasz strony, gdzie dajesz like, nawet na jakie treści dłużej patrzysz. Algorytmy wiedzą, czego chcesz, zanim wiesz o tym Ty sam.


8. Musisz zapłacić wcześniej, podać swoje dane osobowe (komuś, kogo nie znasz, nie wiesz nawet czy istnieje), zanim zobaczysz produkt, nie wiesz w jakim stanie przyjdzie i czy przyjdzie. Zdarza się, że paczki giną po drodze. A dla środowiska - jakie skutki mają zakupy przez internet dla klimatu?

1. Ślad węglowy. Oczywiście dostarczenie nam takiego zakupu z drugiego końca Polski, a nawet świata, to tony CO2 do atmosfery. Ale warto też pamiętać, że wszystkie akcje i transakcje przez internet: od przeglądania stron internetowych, po zakupy i płatności, a później maile z potwierdzeniami, śledzenie przesyłek - to wszystko jest zapisywane i przechowywane na serwerach. Nie widzimy tego, ale cała infrastruktura internetu zużywa tyle energii i wytwarza tyle CO2 co cały, światowy ruch lotniczy!

2. Śmieci. Przesyłki trzeba w coś zapakować i zabezpieczyć. Kartony, folie bąbelkowe i stretch (folie i stretch w większości nie są recyklingowane!), taśmy klejące i wszystkie wypełnienia. Jeśli już zamawiasz online, poproś o zapakowanie bez plastiku, możliwie zero waste. Poproś, aby zapakowano Twoje zamówienie w karton z recyklingu, a zabezpieczono "śmieciami": gazetami, starymi, porwanymi kartonami czy rolkami po taśmie. My właśnie tak pakujemy nasze przesyłki.



3. Śmieci c. d. Nie wiem czy wiecie, ale wielu firmom nie opłaca się ponownie wystawiać na sprzedaż towarów, które zostały zwrócone. Lądują one po prostu w koszu lub są spalane! Dotyczy to zwłaszcza ubrań. Sklepom nie opłaca się prasować, składać i ponownie pakować ubrań. Większość, zwłaszcza sieciówek, musiałaby poddać ubrania ocenie jakości, a to wiąże się z zatrudnieniem zewnętrznej firmy, a przynajmniej dodatkowych pracowników. Zamawiasz ubranie przez internet, od razu 3 rozmiary, żeby wybrać ten najlepiej pasujący. Wybierasz jeden, dwa odsyłasz... i te dwa trafiają na śmieci :( Marki nie chcą się przejmować zwrotami, wolą towar po prostu wyrzucić.


Czy to wszystko warte jest kilku zaoszczędzonych złotych? Oczywiście nie wszystko można kupić stacjonarnie, zwłaszcza w mniejszym mieście. A w dużym mieście dochodzi czas i koszt dojazdu do sklepu. Dlatego najlepiej grupować zakupy, i jeśli wybierasz się w jedno miejsce, to może od razu w pobliżu lub po drodze możesz zrobić inne zakupy? Pamiętaj, że zanim kupisz, możesz spróbować pożyczyć to od znajomych/rodziny, wymienić się na Facebookowej grupie, oddać do naprawy albo zrobić samemu. To jest dopiero oszczędność :)

66 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie