Szukaj
  • Anna Romberg

Zero waste w łazience


Ostatnio na Facebooku napisałam, że my w łazience nie mamy kosza na śmieci. Tzn. mamy, taki malutki, kiedyś trzeba było wyrzucać śmieci co tydzień, a teraz... raz na cztery miesiące! Jak to możliwe?


Po pierwsze trzeba zrobić rachunek sumienia - co jest nam potrzebne. Bo okazuje się, że wiele kosmetyków, środków czyszczących czy akcesoriów kupujemy w przypływie chwili, pod wpływem reklamy etc., a tak naprawdę tego nie używamy i jest nam niepotrzebne! Wiele kosmetyków leży i leży, aż straci datę ważności, a my nawet nie pamiętamy, po co to kupiliśmy.


Spróbuj przez tydzień zapisywać, z czego korzystasz, a dowiesz się, na co niepotrzebnie wydałaś pieniądze :)


Po drugie - koniec z jednorazówkami. Co jednorazowego masz w łazience? Maszynka do golenia, waciki kosmetyczne, wkładki higieniczne, podpaski, patyczki kosmetyczne... Wszystko da się zastąpić wersjami wielorazowymi. Nie musi to być wcale super droga bambusowa maszynka do golenia na żyletki czy jakieś specjalne rękawice do demakijażu. Porządna plastikowa lub metalowa maszynka z wymiennymi końcówkami i waciki z kawałka froty sprawdzą się idealnie. Dla mnie prawdziwym odkryciem są wielorazowe wkładki higieniczne i podpaski!


Po trzecie - bez opakowania lub chociaż bez plastikowego opakowania. Najłatwiej zamienić chyba mydło w płynie do mycia rąk na zwykłe mydło w kostce. Dalej w kolejce będzie mydło zamiast żelu pod prysznic, a następnie szampon w kostce. Jeśli coś z tego jest niemożliwe do zastąpienia - może masz w okolicy kosmetomat, gdzie ponownie napełnisz butelki? Albo możesz kupić to w szklanej butelce albo butelce z recyklingu? Jeśli w zwykłej plastikowej, to wybieraj te z grubszego plastiku, który bez problemu można ponownie przetworzyć. Coraz więcej kosmetyków widzę też w aluminiowych opakowaniach, czy to puszkach, czy tubkach. Kupuj w rodzinnych manufakturach, zamiast wspierać międzynarodowe korporacje!


Po czwarte - co możesz zrobić sama? Nie trzeba być chemikiem czy alchemikiem, aby samemu przygotować niektóre kosmetyki czy środki czyszczące. Peeling z kawy albo cukru, mydło w płynie z mydła w kostce (wystarczy zetrzeć na tarce i rozpuścić w ciepłej wodzie), płyn do dezynfekcji (alkohol plus żel aloesowy), pasta z sody do czyszczenia czy płyn z octem do mycia. W internecie znajdziesz też przepisy na dezodorant czy pastę do zębów.


Przede wszystkim pamiętaj, aby wykorzystać do końca wszystko to, co już masz. Zero waste nie znaczy, że wyrzucasz to, co nie jest eko, i kupujesz same eko gadżety! I nie wszystko na raz. Wprowadzaj zmiany stopniowo. masz czegoś za dużo lub nie używasz? Oddaj lub wymień się ze znajomymi lub na grupie na FB. Zero waste w łazience to dla mnie też kilka nawyków: kubek do mycia zębów zamiast mycia pod bieżącą wodą czy wykorzystanie wody z kąpieli synka do spłukiwania toalety. A do środków czyszczących zawsze zostaje mi nadmiar wody z sodą z oprysków roślin.


Co jest w mojej łazience?

Kosmetyki:

Pasta do zębów Ben&Anna Mydła: do rąk najzwyklejsze oliwkowe, do ciała z Czterech Szpaków lub z innej mydlarni Szampon w kostce z Zielnika Olejek lub mus z Czterech Szpaków (zamiast kremów nawilżających, idealne do twarzy i ciała) Podkład (w szklanej butelce) i puder (na wymienne wkłady) z PuroBIO

Tusz do rzęs z Lavery

Woda micelarna w szklanej butelce od Anthylis

Dezodorant Cztery Szpaki i żeby nie było, że jestem taka super eko: pastę do oczyszczania twarzy od Ziaja "Akcesoria" Bambusowa lub drewniana szczoteczka do zębów (tylko dla Leosia plastikowa w samochodziki) Metalowa maszynka do golenia Gillette Wielorazowe waciki kosmetyczne Bawełniane wkładki higieniczne i podpaski, w większości Soft Moon Z jednorazówek zostały tylko bambusowe patyczki kosmetyczne, ale opakowanie starcza na 4 miesiące


Do sprzątania:

Zazwyczaj sama robię pastę z sody, wody i kilku kropel olejku z drzewa herbacianego, a jak nie mam czasu albo potrzebuję coś mocnego to Fenomenalny mus czyszczący z Klareko działa cuda :) Do mycia luster, szyb i podłogi: woda z octem i olejkiem eterycznym.

A tak to wolę gotowe produkty: proszek do prania i płyn do płukania Klareko (bezzapachowe) i Płyn do zadań specjalnych, a do toalety żel lawendowy Winnis.

Do tego oczywiście mydelniczki, kubek, grzebień, kosmetyczka, nożyczki i perfumy. Dla Leosia jeszcze płyn do kąpieli z apteki i oczywiście zabawki!


Gotowi na zmiany? Zajrzyjcie tutaj, jeśli czegoś Wam brakuje: https://www.ostatniwieloryb.com/sklep


841 wyświetlenia1 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie